11#[owocny czwartek]: Od świątyni na Mauritiusie po Twój open space - nauka o lojalności zespołowej. Wyraź zgodę i dołącz do LinkedIn Klikając Kontynuuj, aby dołączyć lub się zalogować, wyrażasz zgodę na warunki LinkedIn: Umowę użytkownika, Politykę ochrony prywatności i Zasady korzystania z plików cookie. Zaloguj się, aby zobaczyć więcej treści Utwórz bezpłatne konto lub zaloguj się, aby kontynuować wyszukiwanie Adres e-mail lub numer telefonu Hasło Pokaż Nie pamiętam hasła Zaloguj się Zaloguj się za pomocą adresu e-mail lub Jesteś nowym użytkownikiem LinkedIn? Dołącz teraz Klikając Kontynuuj, aby dołączyć lub się zalogować, wyrażasz zgodę na warunki LinkedIn: Umowę użytkownika, Politykę ochrony prywatności i Zasady korzystania z plików cookie. Przejdź do treści głównej LinkedIn Najlepsze treści Osoby Learning Oferty pracy Gry Dołącz teraz Zaloguj się 11#[owocny czwartek]: Od świątyni na Mauritiusie po Twój open space - nauka o lojalności zespołowej. Zgłoś ten artykuł LSJ HR Group LSJ HR Group Znamy się na ludziach. Opublikowano 11 gru 2025 + Obserwuj Co sprawia, że zespół jest zgrany? Wyobraź sobie dwa zupełnie różne światy. W pierwszym - spokój, cisza, łagodny śpiew odbijający się od murów świątyni. Ludzie stoją ramię w ramię, modlą się, oddychają tym samym powietrzem. Wszystko jest harmonijne, przewidywalne, bezpieczne. A teraz drugi świat. Rozżarzona ulica, bębny dudniące w rytm serca. Mężczyzna przebija skórę metalowymi szpikulcami, wbija haki w ciało i ciągnie ciężką platformę, stawiając bose stopy na gorącym asfalcie. Pot, ból, wysiłek. Obok niego inni, którzy przechodzą przez to samo. I teraz pytanie, które naprawdę warto sobie zadać: Kto poczuje głębszą więź ze swoją grupą? Ten, kto wykonywał spokojny rytuał… czy ten, kto przeszedł próbę, która boli, wymaga i zostaje w ciele na długo po jej zakończeniu? To właśnie badał antropolog Dimitris Xygalatas na wyspie Mauritius, podczas hinduistycznego święta Thaipusam. Przyglądał się dwóm obrzędom: jeden był spokojny i wyciszający, drugi - pełen bólu i wyzwań fizycznych. Najciekawszy okazał się wynik eksperymentu. Uczestnicy obu rytuałów otrzymali wynagrodzenie - równowartość dwóch dni pracy. Mogli zatrzymać wszystko dla siebie... albo przekazać część pieniędzy na cele charytatywne. Osoby uczestniczące w spokojnym, łagodnym rytuale oddały średnio 81 rupii. Całkiem nieźle. którzy przeszli przez ekstremalny rytuał bólu i poświęcenia? Ich darowizny skoczyły do 133 rupii. A teraz najlepsze. Najbardziej hojni okazali się... obserwatorzy ekstremalnego rytuału. Ludzie, którzy tylko patrzyli na cierpienie innych, ale sami go nie doświadczyli. Oddali średnio 161 rupii, czyli 80% swojej wypłaty! Dlaczego? Xygalatas podsumował to jednym zdaniem: wspólne trudne doświadczenia - a nawet samo ich obserwowanie - zespajają ludzi jak klej epoksydowy. Wzmacniają poczucie wspólnoty, lojalność i gotowość do działania dla grupy. Bractwa, wojsko i ... korporacyjna integracja. Mechanizm, który odkrył Xygalatas, nie jest żadną egzotyczną ciekawostką. On działa wszędzie - w miejscach, o których nawet byś nie pomyślał. Weźmy amerykańskie bractwa studenckie. Z zewnątrz ich inicjacje wyglądają jak absurdalny teatr: dziwne zadania, zimne prysznice o północy, czasem ból, czasem upokorzenie. Ale dla tych, którzy przez to przejdą? To cementujący rytuał. Przysięga, że „my jesteśmy swoi”. Więzi zostają na lata. Albo wojsko. Tu nie ma żadnej symboliki - jest realny pot, realny ból i prawdziwy test psychiki. Nocne marsze, brak snu, wspólne zmaganie się z własnymi granicami. I właśnie dlatego żołnierze, którzy razem „przeszli piekło”, często zostają przyjaciółmi na całe życie. Bo trud buduje braterstwo. A teraz twist: to samo próbują robić… firmy. Wspinasz się na linach 20 metrów nad ziemią, choć masz lęk wysokości? Warsztaty, które zaczynają się o 9:00, a kończą o 22:00, bo „deadline nas goni”? Z boku wygląda to jak korporacyjny folklor, materiał na memy. Ale ci, którzy przez to przechodzą razem, zazwyczaj wracają z jedną myślą: „To nas połączyło. Teraz gramy w jednej drużynie.” Bo nieważne, czy to bractwo, armia czy zespół IT - zasada jest ta sama: Wspólny trud rodzi wspólnotę. Dlaczego to działa? W psychologii istnieje tzw. efekt uzasadniania wysiłku. Jeśli coś kosztowało nas dużo energii, automatycznie zaczynamy to bardziej cenić. Wspólne trudne doświadczenia to coś więcej niż tylko wysiłek. To także poczucie „przetrwaliśmy to razem”. A to buduje lojalność i głębokie więzi. Co z tego wynika dla menedżerów? Nie bój się wyzwań. Zespoły, które razem zmagały się z trudnościami - zawodowymi czy nawet integracyjnymi - są bardziej zżyte i gotowe stawić czoła kolejnym problemom. Jeśli coś razem przeżyły (w sensie trudności), to grają wtedy do jednej bramki. Jak możesz to zastosować w praktyce? #1 Wspólne wyzwania Daj zespołowi ambitne zadanie, które wymaga współpracy. Może to być projekt, który wykracza poza ich codzienne obowiązki. Ważne, żeby wszyscy poczuli, że grają do jednej bramki. #2 Przygoda lub rywalizacja Zorganizuj warsztaty w terenie, wędrówkę górską czy udział w biegu charytatywnym. To szansa, żeby zespół przeżył razem jakąś trudną przygodę. #3 Refleksja po wyzwaniu Po zakończeniu trudnego projektu czy kryzysu zorganizuj spotkanie podsumowujące. Wspólne omówienie tego, co się udało, a co było wyzwaniem, wzmacnia dumę zespołu. #4 Bezpieczne środowisko Nie chodzi o to, by „rzucać ludzi na głęboką wodę”. Kluczowe jest zapewnienie warunków, w których czują wsparcie i widzą sens swoich działań. Nie potrzebujesz rytuałów rodem z Mauritius - nikt nie musi chodzić po rozżarzonym piasku ani wbijać haków w skórę, żeby zespół zaczął działać jak jeden organizm. Wystarczy coś znacznie prostszego: wspólny wysiłek, realna współpraca i poczucie, że to, co robią, naprawdę ma sens. I co ważne: nie musisz ich nieustannie wyręczać, zamiatać trudności spod nóg ani gasić każdego mikropożaru, zanim ktoś go zauważy. To właśnie te „momenty prawdy” - małe kryzysy, ambitne zadania, nietypowe wyzwania - sprawiają, że zespół hartuje się, rośnie i zaczyna ufać sobie nawzajem. I wtedy dzieje się magia. Powstaje grupa ludzi, która jest gotowa przetrwać nie tylko deszcz, ale każdą burzę, która pojawi się na horyzoncie. Poleć Poleć Gratulacje Wspieraj Super Błyskotliwe Zabawne Skomentuj Kopiuj LinkedIn Facebook X Udostępnij 33 5 komentarzy Szymon Janicki 7 mies. Zgłoś ten komentarz Świetne Aniu, i bardzo prawdziwe. Słowo klucz dla mnie: „wspólne”, bo ten wysiłek, osiągnięcia, przezwyciężanie trudności, satysfakcja budowane są podczas spotkań: omawiania, refleksji, planowania, dyskusji, spierania się, znajdowania rozwiązań „wspólnie”. Poleć Odpowiedź 3 reakcje 4 reakcje Piotr Szyszłowski 7 mies. Zgłoś ten komentarz Dzięki Ania za artykuł. Mój zespół chyba na brak wyzwań nie narzeka, ale zastanowię cię co jeszcze mogę dołożyć aby stworzyć większe wyzwanie. A krew, pot, łzy i frustrację wszyscy mają obiecane na starcie. Pozdrawiam serdecznie. Poleć Odpowiedź 3 reakcje 4 reakcje Zobacz więcej komentarzy Aby wyświetlić lub dodać komentarz, zaloguj się Inne artykuły autora LSJ HR Group 25 maj 2026 MOS 2.0 - cyfrowa rewolucja w legalizacji pobytu cudzoziemców. Co dział HR musi wiedzieć o nowym systemie? Od 27 kwietnia 2026 roku w Polsce nie istnieje już papierowy wniosek o pobyt czasowy. Zniknął z dnia na dzień, a wraz z… 7 17 kwi 2026 Szkolenie za ułamek ceny? Poznaj Zachodniopomorski Bon Szkoleniowy i rozwijaj się z LSJ Masz ochotę rozwinąć konkretne kompetencje, ale 690 zł za warsztat to dla Ciebie za dużo? Sprawdź, jak zapłacić nawet… 8 2 kwi 2026 Strefa komfortu: najbezpieczniejsze miejsce, żeby nic nie osiągnąć. Dzisiejsze wydanie „Owocnych Czwartków” poświęcam tematowi, który wszyscy znamy, ale który wciąż wolimy zostawić w… 18 5 mar 2026 Jedno słowo mogło go zabić. Dlaczego reguła 55-38-7 nie zawsze działa? Na szkoleniach z komunikacji często przywołuję jedną z najbardziej rozpowszechnionych „reguł” w biznesie: że 55%… 23 19 lut 2026 I co z tego, że masz rację? Jeżeli klient odszedł! Kultura odpowiedzialności to realna przewaga konkurencyjna. Wszyscy mieli rację - ale to klient zapłacił cenę. W kryzysie widać, czy firma chroni działy - czy wartość dla klienta. 26 5 lut 2026 STOP! Nie przegrywasz, bo nie masz. Przegrywasz, bo tak myślisz! „Najgorsze zdanie w firmach zaczyna się od słów: "nie mamy”. „Nie mamy?". 31 22 sty 2026 Koniec specustawy ukraińskiej - co to oznacza dla pracodawców i jak się przygotować bez ryzyka? Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy wygaszającej tzw. specustawę ukraińską z 2022 roku. 16 8 sty 2026 To nie talent decyduje, kto wygrywa. Ta historia to udowadnia! Dlaczego jedni wygrywają, a inni tylko planują? Każdy nowy rok zaczyna się od obietnic – tych głośnych i tych cichych… 48 2 komentarze 16 gru 2025 #3 Pułapka w planowaniu budżetu płacowego - Brak długofalowej perspektywy! "Pułapką jest planowanie płac na kwartał, gdy rynek pracy zmienia się w cyklach dekadowych”. W ostatnich latach wielu… 24 1 komentarz 8 gru 2025 #2 Pułapka w planowaniu budżetu płacowego! - Nie możesz zarządzać tym, czego nie mierzysz! Nie masz polityki płacowej? Masz iluzję! Jednym z najbardziej niedocenianych zagrożeń w planowaniu budżetu płacowego jest założenie, że „wystarczy znać stawki… 20 1 komentarz Show more See all articles LinkedIn © 2026 Informacje Dostępność Umowa użytkownika Polityka ochrony prywatności Twoje ustawienia dot. ochrony prywatności w stanie Kalifornia Zasady korzystania z plików cookie Polityka praw autorskich Polityka marki Ustawienia gościa Wskazówki dotyczące społeczności العربية (arabski) বাংলা (bengalski) Čeština (czeski) Dansk (duński) Deutsch (niemiecki) Ελληνικά (grecki) English (angielski) Español (hiszpański) فارسی (perski) Suomi (fiński) Français (francuski) हिंदी (hindi) Magyar (węgierski) Bahasa Indonesia (indonezyjski) Italiano (włoski) עברית (hebrajski) 日本語 (japoński) 한국어 (koreański) मराठी (marathi) Bahasa Malaysia (malajski) Nederlands ( niderlandzki) Norsk (norweski) ਪੰਜਾਬੀ (pendżabski) Polski Português (portugalski) Română (rumuński) Русский (rosyjski) Svenska (szwedzki) తెలుగు (telugu) ภาษาไทย (tajski) Tagalog (tagalog) Türkçe (turecki) Українська (ukraiński) Tiếng Việt (wietnamski) 简体中文 (chiński uproszczony) 正體中文 (chiński tradycyjny) Język